Maj/Czerwiec 2013

Wielka radość!!! Beatka wróciła do nas… po olbrzymim regresie forma naszej dziewczynki poprawiła się, można powiedzieć, ze znacznie. Beti od pewnego czasu nie łapie infekcji, a to procentuje. Możemy działać… regularna rehabilitacja daje doskonałe efekty. Beatka jest zupełnie inna dziewczynką, dobrze sobie radzi w pozycji siedzącej oraz bardzo chce wędrować. Tu bez naszej pomocy nawet nie ma mowy o chodzeniu ale… Jak Beatka jest w dobrej formie to nawet udaje się nam prowadzać ją za jedną rączkę. To akurat jest olbrzymi sukces i oczywiście olbrzymia radość dla nas. Nareszcie możemy oglądać uśmiech na ustach naszego słonka, a my ładujemy akumulatory.
Nareszcie możemy na dobre otrząsnąć się z zimy, udało nam się wyjechać na kilka dni- zatrzymaliśmy się w Bielsku -Białęj u Oli- naszej znajomej i jej córeczki. Będąc na południu kraju, odwiedziliśmy Krzysia Samsona –„kolegę po fachu”. Krzyś też jest chory na cero, tyle że ma już 9 lat i niestety choroba jest już w bardzo zaawansowanym stadium- bardzo mocno Cię Krzysiu ściskamy i pozdrawiamy, rodziców oczywiście też. Nikt nie jest w stanie wyjaśnić, ale na południu Polski jest bardzo dużo dzieciaczków z CLN, może to czysty przypadek, ale rzeczywiście tak jest.
Niestety te 6 dni nam tak szybko zleciało, że nie udało nam się spotkać z innymi rodzinami. Mam nadzieje, ze nic straconego. Już niebawem będziemy na turnusie rehabilitacyjnym w Spale. Mam nadzieję, ze wyjazd wykorzystamy w maksymalnym stopniu.

Komentarze

komentarze