Nasze skarby – Beata i Pola!!!

Dopiero co skończył się rok szkolny, a tu już dawno po wakacjach. Beatka jest już zerówkowiczem a nie przedszkolakiem. Na szczęście różni się tylko nazwą, bo wszystko jest jak było. Córcia jest cały czas ze swoją ciocią Małgosią- można powiedzieć, że to jest jej osobista ciocia, którą zresztą bardzo lubi.

Długo się nie odzywaliśmy, ale na szczęście nic złego się w tym czasie nie działo. A nawet wręcz odwrotnie… Beatka jest w dobrej formie, jest pogodna, grzeczna i dzielna:)

W lipcu byliśmy nad morzem, w Dąbkach. To był idealny czas dla naszej rodziny… Nie było nawet jednej sytuacji, w której moglibyśmy narzekać na Beacie. Była szczęśliwa, wszystko było na plus, w ogóle żadnego grymasu. Dobrze jadła, dobrze spała, wszystko jej odpowiadało i pogodę też mieliśmy idealną przez cały czas. To były super wakacje, pokuszę się o stwierdzenie, że na moment zapomnieliśmy o chorobie Beatki, wszyscy razem korzystaliśmy maksymalnie z wypoczynku. Tylko już przed samym powrotem do domu, okazało się, że lokalne, nadmorskie zwierzaki zjadły nam kable w samochodzie, ale przygody muszą być:) na szczęście szybko udało się naprawić usterkę i już bezpiecznie dotarliśmy do domu.

Tak naprawdę, to często dziękujemy Bogu, że możemy się cieszyć takim skarbem, jakim jest Beatka. Jej uśmiech i jej dobry nastrój jest po prostu bezcenny. Na szczęście jej stan zdrowia nie zmienia się raptownie z dnia na dzień, tylko do kolejnych sytuacji mamy czas, aby się stopniowo „przyzwyczajać” i uczyć się z tym żyć. Najważniejsze, to nie planować swojej przyszłości…

Ktoś powiedział, że jeżeli chcemy rozśmieszyć Pana Boga, to przedstawmy mu swoje plany!!!

Ogólnie, jeśli chodzi o naszą rodzinę, to staramy się żyć w miarę normalnie i cieszyć się darami życia i dlatego od 7 10 2014 cieszymy się dwoma skarbami, a Beatka cieszy się swoją „osobistą” siostrą. :)

Bardzo dziękujemy wszystkim za wsparcie, dobre słowo i pomoc…

Komentarze

komentarze